Nasze słowa choć z pozoru błahe i czasem nieistotne mają wielką moc. W ostatnich tygodniach mogliśmy zauważyć działania naszej kampanii skierowanej przeciwko hejtowi. Organizując to przedsięwzięcie chciałyśmy zwrócić uwagę na problem hejtu, ale również jego skutki. Przemoc rówieśnicza jest nie tylko tematem lekcji godzin wychowawczych, ale realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa a nawet życia osoby, która jej doświadcza. Czasem przemoc jest niewidoczna gołym okiem, jednak jej skutki potrafią być ogromne. W dzisiejszych czasach, gdy mamy powszechny dostęp do mediów społecznościowych problem ten narasta. Hejt pojawia się nie tylko w świecie realnym ale również wirtualnym. Jednak niezależnie od tego gdzie ma miejsce, hejt jest przemocą i podlega karze. Często ludzie hejtują, bo nie zdają sobie sprawy z tego co może przeżywać ofiara. Niejednokrotnie świadkowie hejtu nie mają odwagi przeciwstawić się sprawcy, stając się tym samym współwinnymi. Ofiara natomiast zazwyczaj jest wykluczana i zastraszana. Jest niewidoczna… Dlatego tak ważna jest nasza reakcja. Może być ona nie tylko aktem odwagi, ale również ratunkiem. Nie zapominajmy także, że hejtowanie jest w Polsce karalne. Za hejt możemy ponieść konkretne konsekwencje prawne. Mamy nadzieję, że nasza akcja zachęci uczniów naszej szkoły do reagowania, ale przede wszystkim skłoni do przemyśleń czy sami nie jesteśmy osobą, która hejtuje. Jeśli jesteśmy ofiarą przemocy sięgnijmy po pomoc i nie bójmy się powiedzieć o tym co nas rani. Nigdy nie jesteśmy w tym sami.
Pamiętajmy, hejt to coś więcej niż słowa, to narzędzie którego konsekwencją może być nawet śmierć drugiej osoby.
Tekst: Kinga Suchodolska



















